Jak stworzyć widowiskowy content marketing

Jak stworzyć widowiskowy content marketing

Tworzenie dobrej treści na stronę internetową to podstawa. A jaka jest dobra treść? Taka, która przyciągnie uwagę, skłoni do głębszego zapoznania się z marką i nawiązania z nią trwałej relacji.

Są tacy, którzy wciąż uważają, że coś, co na pierwszy rzut oka nie przypomina reklamy nie może nią być – gdzie perswazja? Gdzie hasło reklamowe? Gdzie najważniejsze informacje, wady i zalety? Najwyższa pora uświadomić sobie, że dziś nie osiągniemy niczego nudnymi opisami, utartymi sloganami czy reklamami wychwalającymi pod niebiosa nasze produkty. Społeczeństwo potrzebuje kreatywnych rozwiązań i nowego podejścia. Tutaj na ratunek spieszy content marketing.

Dlaczego warto zająć się marketingiem treści

Content marketing to działania obliczone na długofalowy efekt. Wystarczy przypomnieć sobie, co w otchłani internetu ostatnio przykuło naszą uwagę. Artykuł o najpiękniejszych zakątkach świata, 10 najzabawniejszych wpadek aktorskich, wciągający klikuminutowy filmik, który na końcu okazał się reklamą samochodu? To wszystko content (w różnych odmianach). Zaangażowanie w odbiór tych treści i przechowywanie ich w pamięci świadczy jedynie o ich skuteczności.

Treść nie jedno ma imię

Treść kojarzy się z tekstem. Tymczasem content marketing to nie tylko poradniki, artykuły newsowe i opisy produktów. To również wideo. Bo przecież dziś wolimy oglądać niż czytać. Doskonale wiedzą o tym McDonald’s, Toshiba i Fast Web. Zdobyli mistrzostwo w branded contentcie, tworząc kampanie, których skutki przewyższyły nawet ich oczekiwania.

Sławny, a zarazem niesławny McDonald’s. Ma tylu fanów, co przeciwników, ale wciąż zajmuje pozycję lidera na rynku fast foodów. Wielokrotnie krytykowany, poddawany testom i badaniom postanowił wreszcie odpowiedzieć na wszystkie pytania i zarzuty.

Jak maksymalnie zaangażować odbiorców w promocję swojego produktu wie Toshiba. Kampania The Beauty Inside to… serial, w dodatku taki, w którym główną rolę może zagrać każdy.

Jesteś na stacji metra w Warszawie. Wsiadasz. Po kilkunastu minutach wysiadasz w… Tokio. Nie wiesz, co się dzieje, ale wszystkie napisy są „krzaczkami”, a wokół Ciebie krążą gejsze. Co zrobisz? Oczywiście powiesz znajomym. Osobiście, telefonicznie, na Facebooku czy  Instagramie – nieważne. Twoja reakcja to najlepsza reklama.

Użytkownicy YouTube spędzili na oglądaniu tego klipu ponad 136 dni. Już na przestrzeni pierwszego miesiąca filmik osiągnął 100-tysięczną liczbę wyświetleń. Dziś, po roku, ma ich ponad 140 tysięcy.

To, że zamiast czytać współczesne społeczeństwo woli oglądać wiadomo już od dawna. Zdecydowana większość treści generowanych przez nasz mózg – bo aż 90% – to treści wizualne. Są one przetwarzane 60 tysięcy razy szybciej niż tekst czytany. Stąd wypływa prosta nauka – dobry i nowatorski content maksymalnie angażuje odbiorcę i gwarantuje sukces.