Powiedzieć, że marketing internetowy to dziedzina, która rozwija się dynamicznie to nie powiedzieć w zasadzie nic. Jeszcze przed kilkoma laty triumfy święciło SEO, w wydaniu, które dzisiaj zdecydowanie bardziej zaszkodziłoby Twojej witrynie, aniżeli pomogło. Zmienia się Google, zmieniają się także trendy w marketingu, które pozwolą dotrzeć do odbiorcy. Z wielkim prawdopodobieństwem strzału w sam środek tarczy można powiedzieć, że najważniejszym elementem skutecznej reklamy będzie w 2014 marketing treści (content marketing).

Czym w ogóle jest content marketing?

W związku z tym, że content marketing nie jest jeszcze w Polsce specjalnie popularny, a i jego rola do tej pory nie była należycie doceniana, należy określić, czym on tak w ogóle jest. Prawdopodobnie próbowałeś już coś zdziałać w tej kwestii, nawet nieświadomie – w największym skrócie cała ta zabawa polega na dostarczaniu treści, które zainteresują użytkownika. Treści, które będą budowały świadomość marki, zaufanie, wzbudzały wobec niej pozytywne skojarzenia, a przy tym wszystkim będą użyteczne dla innych. Będą budowały relację między marką a klientem, nie będą zaś nastawione tylko i wyłącznie na sprzedaż.

Po co, ktoś może zapytać? Takie działania, odpowiednio zaplanowane, sprawią, że konsument, z którym nawiążemy trwałą relację będzie regularnie wybierał nasz produkt/usługę, nawet jeśli wcześniej się na nich zawiódł. Wszystko dzięki trwałej więzi, którą udało Ci się wytworzyć.

Według raportu agencji HubSpot marketing treści był do tej pory wykorzystywany w około 60% badanych przedsiębiorstw. Gdyby jednak zapytać osoby odpowiedzialne za strategię komunikacyjną o definicję marketingu treści to odpowiedzi prawdopodobnie byłyby różne. W 2014 roku to pojęcie z pewnością się ukonstytuuje, zyska jasną definicję, wreszcie nie będzie tylko chwytliwym sloganem, którym będzie można oszołomić klienta. Ważne jednak, by jego rolę zrozumieli zleceniodawcy właśnie. W związku też z tym, w roku 2014 coraz częściej znajdziemy ogłoszenia firm i agencji, które będą szukać specjalisty od treści.

Infografika: content marketing w 2014 roku

Optymalizacja – słowo-klucz  kwestii dotarcia do klienta

Nad treścią będziemy również pracować w kwestii jej optymalizacji. Nieubłagalnie zbliża się moment, w którym po Internecie będziemy surfować głównie za pomocą urządzeń mobilnych. Rodzi to potrzebę stosowania interfejsu responsywnego, nikogo chyba bowiem nie stać, by jego internetowej wizytówki nie dało się odczytać z poziomu smartfonu czy tabletu.

Content marketing - jak jest wykorzystywany? źródło: marketingprofs.com

Content marketing – jak jest wykorzystywany? źródło: marketingprofs.com

Znaczenie stracą też słowa kluczowe. Zawsze bawiła mnie ekwilibrystyka słowna, każąca zestawić obok siebie kilka fraz kluczowych, stąd brały się różne potworki typu ‘(…)gdzie iść do kina. Kraków to piękne miasto(…)’. Nowy algorytm wyszukiwarki Google zwraca uwagę na treści prezentujące się naturalnie, dzięki czemu możliwa jest odpowiedź również na nie do końca sprecyzowane pytanie. Oczywiście znajdą się też tacy, którzy będą próbowali proces tworzenia treści zautomatyzować, by zaoszczędzić nieco grosza. Nie trzeba być ekspertem, by z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, co się stanie w sytuacji, gdy konsumenci przedzierać się będą musieli przez gro automatycznie wygenerowanych treści – po prostu stracą oni zainteresowanie, a w efekcie produkty opatrzone logiem naszej marki znajdą się poza ich radarem.

Content marketing spowoduje również małe przetasowania w sferze serwisów społecznościowych. Choć trudno to dostrzec gołym okiem, Facebook ma problemy – nastolatki uciekają z serwisu, a powodów mają wiele. Najważniejszymi, na które wskazują specjaliści, jest fakt, że treść związana ich z profilami ma charakter permanentny, a poza tym na portalu są obecni również… ich rodzice. Co ciekawe, również starsi użytkownicy wcale nie chcą ginąć za Marka Zuckerberga i jego pomysły, dzięki czemu w siłę rośnie LinkedIn oraz Google+. W roku 2014, w związku z treścią, większe znaczenie zyska stopka autorska Google, którą opatrywane będą linki w wyszukiwarce.

Co marketing treści oznacza dla przeciętnego internauty?

Dzięki rosnącej roli content marketingu możemy być też świadkami despamizacji Internetu. Najpierw z zawartością kiepskiej jakości poradziło sobie Google, później Facebook, dzięki czemu tak zwany lol-content przestał mieć rację bytu. Oczywiście śmieci nie da rady się pozbyć całkowicie, niemniej nowe algorytmy zarządzające treścią najpopularniejszych serwisów internetowych drastycznie ograniczyły ich zasięg. W siłę urosną także tak zwani influencerzy – jeśli zatem w swojej strategii komunikacyjnej nie masz pomysłu na współpracę z blogerami tudzież innymi znanymi postaciami związanymi z Twoim biznesem, to może przyjrzyj się jej jeszcze raz.

Na sam koniec – ludzie jeszcze chętniej będą oglądali filmy. Jak to wykorzystać, pokazało Volvo i Jean-Claude van Damme, produkując filmik, który chyba widział każdy. Oczywiście na stworzenie tego typu materiału przeznaczyć należy ogromne sumy, niemniej Internet wciąż jest miejscem, w którym dobry pomysł wsparty solidną realizacją powinien zostać doceniony.